czwartek, 30 października 2014

Moja pierwsza, a druga ciąża.

Ciąża to emocje, całe mnóstwo różnorodnych emocji. Od niewiarygodnego uczucia szczęścia, poprzez euforię, lęk, niepewność, strach, poczucie ogromnej odpowiedzialności, radość, ciekawość, niepokój i tak w kółko na zmianę. Przez cały czas towarzyszy kobiecie takie wewnętrzne rozdarcie. Raz się cieszy, raz się boi. Raz się śmieje, a raz płacze. Taka emocjonalna karuzela. 


Dzisiaj będzie trochę moich luźnych spostrzeżeń dotyczących różnic i wspólnych mianowników między moją pierwszą, a drugą ciążą. Przyznaję bowiem, że każdą z nich przeżywam inaczej. 
A te różnice najbardziej właśnie polegają na emocjach. 

Ale zanim zacznę o tych różnicach napiszę o wspólnych cechach obu moich ciąż.

Po pierwsze i najważniejsze.

Wiadomość o ciąży zarówno tej pierwszej jak i drugiej wywołała u mnie euforię radości i nieopisane szczęście. Z obu ciąż cieszyłam i cieszę się ogromnie. Mimo że pierwsza była mocno wystarana, a druga to taka raczej niespodzianka od losu to obie dały mi niesamowite uczucie szczęścia.

Po drugie

Niestety w obu ciążach mam problemy z nadciśnieniem. O ile w pierwszej ciąży łatwiej było to ciśnienie opanować to już w drugiej mam z nim więcej problemów. Nie mniej mam nadzieję, że dotrwam spokojnie w domu do drugiego rozwiązania


Po trzecie

Na szczęście niewiele przybieram na wadze. W pierwszej ciąży stanęło na 10 kg i obstawiam, że w drugiej będzie to bardzo podobny poziom.


Po czwarte

Nie wiem co to są wymioty, zgaga i poranne mdłości. Nie było ich wtedy i nie ma teraz. Co prawda czasem mnie mdli ale na to wpływają inne czynniki jak zapachy czy pusty żołądek :)


Po piąte

Nie mam i nie miałam ciążowych zachcianek ani dziwnych smaków. Za to mój mąż ma :)



A teraz czas na to czym się ta ciąża różni od pierwszej.


Po pierwsze

Za pierwszym razem byłam nieco przewrażliwiona na punkcie ciąży. Dosłownie chuchałam i dmuchałam na siebie. Teraz podchodzę do sprawy bardziej naturalnie i na luzie. Wtedy też wszelkie emocje z poczuciem przewrażliwienia na czele mocno dawały mi się we znaki. 


Po drugie

W pierwszej ciąży opanowała mnie mania kupowania. Akcesoria, zabawki, ciuszki było tego multum. Do tego całą wyprawkę miałam bardzo wcześnie przygotowaną. W tej ciąży do zakupów podchodzę bardzo racjonalnie. Poza ubrankami i kilkoma akcesoriami pozostałymi po córce nie mam nic. Fakt faktem że wiele rzeczy po córce wyprzedałam i teraz trzeba będzie się zaopatrzyć na nowo.

Ale spokojnie mam czas i przede wszystkim nie potrzeba nam aż tyle tego :) I tak się zastanawiam po co ja nakupowałam tyle ubranek dla dziecka za pierwszym razem. Ostatnio już sobie te ubranka zniosłam ze strychu i oczom nie mogłam uwierzyć, że aż tyle tego jest. Teraz głównie rządzi mną opanowanie, rozsądek i spokój. No przynajmniej w tej kwestii :) 

Po trzecie

Przy pierwszym dziecku wszystko musiało być nowe. Nie było mowy o używanych rzeczach. A jak nowe to i niekoniecznie tanie. Przecież zwykłe łóżeczko było za zwyczajne :) Teraz nie mam takiego parcia wyłącznie na nowe rzeczy. Za drugim razem pochodzę do tematu bardziej rzeczowo i roztropnie. Rozwaga to jest to :)


Po czwarte 

W pierwszej ciąży wyglądałam zdecydowanie gorzej. Co chwilę miałam na coś alergię, uczulały mnie niemal wszystkie kosmetyki. Nawet te dla alergików choć tak normalnie przed ciążą nigdy nie miałam na nic alergii. I tak mnie te alergie męczyły od początku do końca ciąży. Pod tym względem nie było łatwo. Jako kobieta czułam się brzydko i nieatrakcyjnie.


Po piąte

Za pierwszym razem miałam swoją wizję porodu. Jak się okazało zbyt wyidealizowaną. Czekałam na ten dzień i choć trochę się bałam to byłam dosyć spokojna i pełna nadziei na niesamowite przeżycie.

Niestety życie brutalnie to zweryfikowało. Przez co na myśl o drugim porodzie zaczynam czuć strach. Wiem już czego mogę się spodziewać toteż zaczynam się bać. W związku z czym mam więcej wątpliwości i obaw niż za pierwszym razem. Po cichu chcę wierzyć że teraz będzie lepiej.
Jednak tym razem ta niepewność i lęk są znacznie większe niż za pierwszym razem. 


Jak widać różnice w moim podejściu do pierwszej i drugiej ciąży najbardziej polegają na emocjach. W jednych kwestiach jestem spokojniejsza, bardziej opanowana i rozsądna. Za to w innych czuję się bardziej niepewnie. Karuzela emocji nadal mi towarzyszy.
A jak było u ciebie? 




wtorek, 28 października 2014

Jak przekonać dziecko do jedzenia warzyw i owoców ?

Dobra spójrzmy prawdzie w oczy. Jeśli za wczasu nie nauczymy dziecka jeść owoców i warzyw tym trudniej będzie je do tego przekonać gdy będzie kilkulatkiem.
O ile taki maluszek kilku miesięczny chętnie je owocowe i warzywne przecierki to już z przedszkolakiem może być problem.



Dlaczego ?

Po pierwsze dlatego że rodzice za mało zachęcali takiego dwu latka do jedzenia owoców i warzyw.


Po drugie dlatego że dziecko w tym wieku zna już dobrze smak słodyczy i zwykle woli je od owoców.


Po trzecie inne przedszkolaki swoim marudzeniem potrafią skutecznie zniechęcić nasze dziecko do jedzenia owoców i warzyw bo to przecież ble i fe. Czekolada lepsza.


Niestety na gusta innych dzieci i ich rodziców nic nie poradzimy, Ale swojemu dziecku lepiej wpoić wcześniej że warzywa i owoce to coś dobrego i zdrowego.


Jak to zrobić?



Po pierwsze warto samemu dawać dobry przykład. Nie od dziś wiadomo że kilkuletnie dzieci wprost uwielbiają naśladować rodziców. Jeśli więc sami jemy chętnie i ze smakiem warzywa i owoce to istnieje duże prawdopodobieństwo że nasze dziecko też będzie je chętnie jeść.


Po drugie warto przykładów i zachęt do jedzenia warzyw poszukać w książkach lub bajkach dla najmłodszych. Dobrze w tej roli sprawdza się Sportakus z bajki Leniuchowo, który na owoce mówi że to słodycze sportowców. W każdym odcinku podkreśla nie tylko to jak istotne jest uprawianie sportu i ruch na świeżym powietrzu ale także jak ważne jest jedzenie owoców i warzyw.
Daje dzieciom naprawdę dobry przykład, który u mojej 4 latki się sprawdza bez dwóch zdań.


Po trzecie broń boże nie zmuszaj dziecka do jedzenia i nie dziw się że dziś już nie lubi marchewki skoro wczoraj jeszcze lubiało ją bez problemu. Kilku latki już chyba tak mają że często zmieniają zadanie :) Jeśli więc dziś nie lubi już przykładowej marchewki zaproponuj mu inne warzywo.
Moja córka często zmienia zadanie odnośnie jedzenia. Raz lubi to, a raz tamto. Grunt że zawsze jest z czego wybrać. Równie dobrze dziecko może nie lubieć ,,surowego" banana ale jeśli spróbujemy go podać w formie sałatki z innymi owocami i jogurtem to pewnie już mu zasmakuje.
Wystarczy trochę pokombinować aby odnieść sukces :)


A wy jakie macie sposoby na przekonanie dziecka do jedzenia owoców i warzyw?

sobota, 25 października 2014

Szyjemy podusię z metkami dla maluszka DIY

Przygotowałam mały i prosty w wykonaniu tutorial dotyczący szycia. Tym razem krok po kroku pokazuję jak uszyć poduszkę z metkami i aplikacją dla maluszka. Takie podusie są bardzo lubiane przez małe dzieci bo służą i jako poduszka i jako zabawka przytulanka. 


Co jest potrzebne do uszycia takiej poduszki z metkami ?


1. Dwa kawałki tkaniny. W moim przypadku to szary polar oraz bawełna w gwiazdeczki.
Z tkaniny wycięłam dwa prostokąty o wymiarach 32 x 25 cm


2. Miarka krawiecka oraz szpilki


3. Kolorowe satynowe tasiemki


4. Ostre nożyczki


5. Maszyna do szycia z nićmi pod kolor tkanin. U mnie to była biała nić.

No to zaczynamy szycie poduszki

Krok pierwszy : wycięte prostokąty z tkaniny u mnie o wymiarach 32 x 25 cm składamy prawą stroną do prawej.


Krok drugi : kolorowe metki układamy pomiędzy tkaniny tak jak jest to pokazane na zdjęciu poniżej.


Krok trzeci : metki upinany szpilkami aby się nie przesuwały w trakcie szycia.


Krok czwarty : zostawiamy niespięty fragment tkaniny przez który odwrócimy zszyty materiał na prawą stronę. Przez ten otwór będziemy też wkładać wypełnienie więc dobrze aby mieściła się w nim nasza dłoń. Tak będzie wygodniej.


Krok piąty : Tak ma wyglądać gotowa do zszywania tkanina.


Krok szósty : maszynę ustawiamy na średnio gęsty ścieg prosty .


Krok siódmy : zaczynamy zszywanie od miejsca gdzie zaczyna się nasz otwór na wypełnienie.


Krok ósmy: tkaniny zszywam ok 1 cm od krawędzi .


Krok dziewiąty : Zawsze gdy przyszywam jakieś elementy za które może dziecko ciągnąć itp to zszywam je podwójnie żeby na pewno dobrze się trzymały.


Krok dziesiąty : Odwracamy całość na prawą stronę .



Krok jedenasty : wypełniamy poduszkę, ja używam antyalergicznej kulki silikonowej. Ale śmiało możecie użyć też wypełnienia z jaśka, w pepco czy jysku kupicie taki za kilka złotych


Krok dwunasty : wypełnioną poduszkę trzeba zaszyć. Tkaninę w niezszytym miejscu zawijamy lekko do środka, tak aby można było ją zszyć na tyle bezpiecznie by nic się nie pruło.


I to by było na tyle. Poduszka jest gotowa. Moja prezentuje się właśnie tak.



Jak przyszyć aplikację do poduszki ? 

Aby przyszyć aplikację do poduszki to potrzebne będą : tkanina na aplikację ( u mnie biały polar),
ostre nożyczki, papierowe formy dzięki którym łatwiej będzie wyciąć pożądany kształt oraz szpilki.
Kształty aplikacje można też narysować bezpośrednio na tkaninie np ołówkiem albo mydełkiem krawieckim ale nie na każdej tkaninie da się to zrobić.

Ważna uwaga naszywanie aplikacji to jest czynność od której zaczynamy szycie poduszki.
Ja szyłam dwie poduszki. Pierwszą bez aplikacji (pokazaną wyżej) oraz drugą już z aplikacją.


Do tkaniny przypinałam szpilkami papierową formę po czym wycinałam pożądany kształt.


Wycięte aplikacje umiejscowiłam na tkaninie i spięłam je szpilkami aby nie przesunęły się w trakcie szycia.


Maszynę ustawiłam na gęsty zygzak i zaczęłam bardzo powoli przyszywać aplikację.


Dopiero jak naszyłam aplikację wzięłam się za upinanie i przyszywanie metek czyli za to wszystko co pokazałam na początku postu :) 
A tak wygląda gotowa poduszka z metkami i aplikacją. 


Mam nadzieję że tutorial się komuś przyda :) Tymczasem do następnego

piątek, 24 października 2014

A ja już wiem

Czas leci bardzo szybko. Nawet bym się nie spodziewała, a tu już się kończy 24 tydzień ciąży.
Jestem już w 6 miesiącu ciąży i muszę przyznać szczerze że nawet tego jakoś specjalnie nie czuję.
Poza kłopotami z ciśnieniem, które się całkiem nieźle już unormowało czuję się dobrze. Co prawda wieczorem bywam już bardzo zmęczona ale poza tym nie mam jakiś uciążliwych dolegliwości. 
Maleństwo coraz mocniej daje o sobie znać. Zwłaszcza jak się położę to wyczynia istne harce. 
W zeszłym tygodniu byłam na badaniach, w tym na usg połówkowym i już wiem kto mieszka w brzuszku. No dobra powiedzmy, że wiem na jakieś 90 % bo z tą sprawdzalnością to różnie bywa.


Mamy też już wybrane imię dla maleństwa. Nie powiem łatwo nie było. Typów było mało. O ile przy pierwszym dziecku mieliśmy całą listę imion i sukcesywnie skreślaliśmy je po kolei aż zostało jedno. To tym razem praktycznie nic się nam nie podobało. Już zaczynałam wątpić czy wybierzemy odpowiednie imię przed rozwiązaniem. A tu proszę imię wytypowała córcia :) Spodobało się ono wszystkim więc w końcu mamy wybrane.

Co do samej płci to tylko garstka osób wie czy będziemy mieć syna czy córeczkę. I na razie niech tak zostanie :) Przyjdzie czas to więcej osób się o tym dowie. Na razie cicho sza to tajemnica :)

A na sam koniec zaprezentuję mój brzuszek w 24 tygodniu ciąży. 


PS. Jestem ciekawa jak u innych mam było ze sprawdzalnością tego co lekarz widzi na usg a rzeczywistością. Sprawdzało się czy była jednak niespodzianka i np dziewczyna okazała się chłopcem? 



czwartek, 23 października 2014

Jak zmienić szablon bloga za darmo.

Jestem zmienna. Taką już mam naturę, że co jakiś czas muszę wszystko pozmieniać. I nie dotyczy to tylko bloga. Przemeblowania w domu co kilka miesięcy są już normą :) Dobrze, że mąż zdążył się do tego przyzwyczaić. Tak już mam że różne rzeczy szybko mi się nudzą i aż mnie nosi żeby coś pozmieniać. Blog też już kilka razy przeszedł przemianę. Wczoraj nastąpiła kolejna.
A żeby tak nie męczyć męża prośbami zmień mi szablon, zmień mi ustawienia itp to nauczyłam się sama to robić. I dzisiaj trochę o tym napiszę.
Korzystam z blogera więc ten mały nazwijmy to poradnik dotyczy tej platformy blogowej.



Jak zmienić wygląd bloga samodzielnie i za darmo.

1. Musimy sobie znaleźć interesujący nas szablon. W tym celu wystarczy wpisać w google słowa 
,,blogger themes" albo ,,blogger templates" 
Wtedy znajdziemy mnóstwo stron z szablonami z tym że nie wszystkie są darmowe.
Osobiście lubię korzystać z tej strony http://www.mybloggerthemes.com/ bo pobieranie szablonów jak i ich przeglądanie jest proste i przejrzyste. 



2. Żeby pobrać szablon klikamy ,,download theme" z tym że szablony są pakowane w pliki rar
więc żeby je rozpakować musimy mieć zainstalowany program do otwierania tych plików np WinRAR



3. W otwartym rozpakowanym pliku klikamy w  plik XML i otwiera się nam cały kod szablonu, który musimy skopiować i wkleić na bloggera 



4. Na panelu bloggera wchodzimy w ,,szablon" następnie klikamy ,,edytuj kod HTML" 



5. Usuwamy ten cały kod ze starego szablonu i wklejamy nowy skopiowany. Klikamy ,,podgląd" i możemy zobaczyć jak wygląda nowy szablon na naszym blogu.
Tutaj mała uwaga. Nie każdy szablon po wklejeniu na naszego bloga będzie wyglądał dobrze.
Czasem trzeba popróbować z kilkoma szablonami.
Jeśli szablon się nam podoba klikamy zapisz, a jeśli nie to wychodzimy z edycji szablonu bez zapisywania jakichkolwiek zmian.



Teraz nadchodzi czas na to żeby sobie poustawiać na blogu wszystkie ikony i cały pasek boczny tak żeby się nam podobało. 

W tym celu klikamy w ,,układ" i tam sobie dodajemy wszelkie gadżety jakie chcemy mieć. 
Gadżety można dodawać, usuwać, edytować. Jak kto tam sobie chce.
Istotną rzeczą jest jednak aby wstawić sobie na bloga ikonę instagrama i fan page.

Jak wstawiać na blog Instagrama

1. Wchodzimy na tę stronę http://www.instagram24.pl/instagram-na-twoim-blogu.html
Tam ładnie mamy opisane co trzeba zrobić.
Ogólnie podajemy swoją nazwę użytkownika z instagrama
Wybieramy ustawienia typu szerokość, ilość miniaturek itp.
Klikamy ,,podgląd" jeśli wszystko gra klikamy ,,generuj kod"
Ów kod kopiujemy w całości 



2. Wchodzimy w panel bloggera w dział UKŁAD klikamy ,,dodaj gadżet" 
wybieramy ikonę HTML/JavaScript tutaj wklejamy kod, klikamy zapisz i gotowe. 



Jak wstawić na bloga swój fan page 

1. Najpierw musimy sobie skopiować adres naszego fan page

2. Potem klikamy tu https://developers.facebook.com/docs/plugins/like-box-for-pages

3. Wklejamy w pole u góry nasz adres URL przy czym aby to zrobić poprawnie musimy być w tym czasie zalogowani na naszym profilu osobisty na fb a nie na naszym fan pagu 


4. W opcji ,,Height" możemy sobie wpisać wybraną szerokość ikony fb

5. Kilkamy ,,Get code" a następnie wybieramy ikonę IFRAME
kopiujemy wygenerowany kod 




6.  Wchodzimy w panel bloggera w dział UKŁAD klikamy ,,dodaj gadżet" 
wybieramy ikonę HTML/JavaScript tutaj wklejamy kod, klikamy zapisz i gotowe. 



I to by było właściwie na tyle.

Na koniec jeszcze uwaga, że bywają darmowe szablony, które że tak powiem z automatu mają ustawione w wyglądzie różne ikony jak np górne menu które ni jak będzie się miało do naszego bloga. Wtedy niestety bez znajomości grafiki komputerowej będziemy mieć problem żeby usunąć niepożądany przez nas fragment z kodu szablonu. 

Jednak wiem z własnego doświadczenia, że znajdziemy szablony, które idealnie wpasują się w naszego bloga i nie trzeba będzie nic zmieniać w kodzie szablonu. 

Wracając jeszcze do zmian to od wczoraj na blogu jest też nowy system komentarzy Disqus.
Wiem, że nie wszyscy go lubią ale ja osobiście bardzo lubię ten system toteż się na niego zdecydowałam. 

Na sam koniec powiem tak : Witajcie na blogu kreatywnej mamy :)

Jestem ciekawa jak Wam się podoba ? 












środa, 22 października 2014

Canpol Babies Blogosfera - program dla mam

Jestem mile zaskoczona, że znana firma Canpol Babies pomyślała o blogujących mamach.
Znam tę firmę i jej produkty już od kilku lat. Używałam ich w pierwszej ciąży oraz przy pierwszym dziecku. Teraz firma ta wyszła na przeciw blogującym mamom i stworzyła dla nas ciekawy portal gdzie możemy testować różne produkty przeznaczone dla dzieci jak i organizować konkursy na swoich blogach. Program  niedawno się zaczął i zapowiada się naprawdę świetnie.



Co miesiąc jest inny ciekawy produkt do przetestowania. Na wydanie swojej opinii ma się 30 dni
Bardzo mi się ten pomysł podoba i sama chętnie przyłączę się do tej akcji. Zwłaszcza, że testuje się naprawdę fajne produkty. Warto więc się przyłączyć.
Ty też możesz wziąć w tym udział :) Więcej szczegółów znajdziecie tutaj http://canpolbabies.com/pl/blogosfera



środa, 8 października 2014

Poduszki ozdobne w różnych stylach

Ostatnio nie mam czasu wolnego prawie wcale. Codziennie siedzę przy maszynie i szyję jak córka jest w przedszkolu. A potem to już czas z dzieckiem spędzam. Wieczorem zwykle nic mi się nie chce
Ale dziś postanowiłam pokazać co nieco z mojego szycia i padło na dekoracyjne poduszki.
Uszyłam ich już całkiem sporo i to w różnych stylach pasujących do wielu wnętrz. Będzie więc dużo zdjęć, a mało pisania.

Na początek poduszki w stylu folk. Bardzo czasochłonne do wykonania. Po zrobieniu dwóch jednego dnia mieniło mi się w oczach od szycia tych aplikacji.





Nie mniej czasochłonne były poduszki patchworkowe. Zwłaszcza ta mniejsza, którą szyło się jakbym puzzle układała bo dopasowanie elementów i zszywanie ich




A na koniec jeszcze poduszki w minimalistycznym stylu czyli czarne i czarno białe. Z naszywanymi motywami czy też z uszytą z poszewki kratką. Z tą kratką to było szycia :) Zaś ta ostatnia ma ten plus że jak by się jej nie postawiło tak motyw wygląda ładnie.








Na dzisiaj wystarczy tego. Mam jeszcze uszytych kilka poduszek typowo dziecięcych ale o nich napiszę Wam następnym razem. Tak w ogóle to teraz najczęściej będę pisać na blogu o szyciu. W końcu to moja największa pasja. Chcę też odejść od zbyt dużego ekshibicjonizmu. Dlatego też sporo postów, które uznałam za zbyt prywatne usunęłam z bloga i więcej takich już to nie będzie.
Skupię się tutaj na moich pasjach, a nie życiu osobistym. To by było na tyle jeśli chodzi o dziś.
Do następnego :)