czwartek, 23 października 2014

Jak zmienić szablon bloga za darmo.

Jestem zmienna. Taką już mam naturę, że co jakiś czas muszę wszystko pozmieniać. I nie dotyczy to tylko bloga. Przemeblowania w domu co kilka miesięcy są już normą :) Dobrze, że mąż zdążył się do tego przyzwyczaić. Tak już mam że różne rzeczy szybko mi się nudzą i aż mnie nosi żeby coś pozmieniać. Blog też już kilka razy przeszedł przemianę. Wczoraj nastąpiła kolejna.
A żeby tak nie męczyć męża prośbami zmień mi szablon, zmień mi ustawienia itp to nauczyłam się sama to robić. I dzisiaj trochę o tym napiszę.
Korzystam z blogera więc ten mały nazwijmy to poradnik dotyczy tej platformy blogowej.



Jak zmienić wygląd bloga samodzielnie i za darmo.

1. Musimy sobie znaleźć interesujący nas szablon. W tym celu wystarczy wpisać w google słowa 
,,blogger themes" albo ,,blogger templates" 
Wtedy znajdziemy mnóstwo stron z szablonami z tym że nie wszystkie są darmowe.
Osobiście lubię korzystać z tej strony http://www.mybloggerthemes.com/ bo pobieranie szablonów jak i ich przeglądanie jest proste i przejrzyste. 



2. Żeby pobrać szablon klikamy ,,download theme" z tym że szablony są pakowane w pliki rar
więc żeby je rozpakować musimy mieć zainstalowany program do otwierania tych plików np WinRAR



3. W otwartym rozpakowanym pliku klikamy w  plik XML i otwiera się nam cały kod szablonu, który musimy skopiować i wkleić na bloggera 



4. Na panelu bloggera wchodzimy w ,,szablon" następnie klikamy ,,edytuj kod HTML" 



5. Usuwamy ten cały kod ze starego szablonu i wklejamy nowy skopiowany. Klikamy ,,podgląd" i możemy zobaczyć jak wygląda nowy szablon na naszym blogu.
Tutaj mała uwaga. Nie każdy szablon po wklejeniu na naszego bloga będzie wyglądał dobrze.
Czasem trzeba popróbować z kilkoma szablonami.
Jeśli szablon się nam podoba klikamy zapisz, a jeśli nie to wychodzimy z edycji szablonu bez zapisywania jakichkolwiek zmian.



Teraz nadchodzi czas na to żeby sobie poustawiać na blogu wszystkie ikony i cały pasek boczny tak żeby się nam podobało. 

W tym celu klikamy w ,,układ" i tam sobie dodajemy wszelkie gadżety jakie chcemy mieć. 
Gadżety można dodawać, usuwać, edytować. Jak kto tam sobie chce.
Istotną rzeczą jest jednak aby wstawić sobie na bloga ikonę instagrama i fan page.

Jak wstawiać na blog Instagrama

1. Wchodzimy na tę stronę http://www.instagram24.pl/instagram-na-twoim-blogu.html
Tam ładnie mamy opisane co trzeba zrobić.
Ogólnie podajemy swoją nazwę użytkownika z instagrama
Wybieramy ustawienia typu szerokość, ilość miniaturek itp.
Klikamy ,,podgląd" jeśli wszystko gra klikamy ,,generuj kod"
Ów kod kopiujemy w całości 



2. Wchodzimy w panel bloggera w dział UKŁAD klikamy ,,dodaj gadżet" 
wybieramy ikonę HTML/JavaScript tutaj wklejamy kod, klikamy zapisz i gotowe. 



Jak wstawić na bloga swój fan page 

1. Najpierw musimy sobie skopiować adres naszego fan page

2. Potem klikamy tu https://developers.facebook.com/docs/plugins/like-box-for-pages

3. Wklejamy w pole u góry nasz adres URL przy czym aby to zrobić poprawnie musimy być w tym czasie zalogowani na naszym profilu osobisty na fb a nie na naszym fan pagu 


4. W opcji ,,Height" możemy sobie wpisać wybraną szerokość ikony fb

5. Kilkamy ,,Get code" a następnie wybieramy ikonę IFRAME
kopiujemy wygenerowany kod 




6.  Wchodzimy w panel bloggera w dział UKŁAD klikamy ,,dodaj gadżet" 
wybieramy ikonę HTML/JavaScript tutaj wklejamy kod, klikamy zapisz i gotowe. 



I to by było właściwie na tyle.

Na koniec jeszcze uwaga, że bywają darmowe szablony, które że tak powiem z automatu mają ustawione w wyglądzie różne ikony jak np górne menu które ni jak będzie się miało do naszego bloga. Wtedy niestety bez znajomości grafiki komputerowej będziemy mieć problem żeby usunąć niepożądany przez nas fragment z kodu szablonu. 

Jednak wiem z własnego doświadczenia, że znajdziemy szablony, które idealnie wpasują się w naszego bloga i nie trzeba będzie nic zmieniać w kodzie szablonu. 

Wracając jeszcze do zmian to od wczoraj na blogu jest też nowy system komentarzy Disqus.
Wiem, że nie wszyscy go lubią ale ja osobiście bardzo lubię ten system toteż się na niego zdecydowałam. 

Na sam koniec powiem tak : Witajcie na blogu kreatywnej mamy :)

Jestem ciekawa jak Wam się podoba ? 












środa, 8 października 2014

Poduszki ozdobne w różnych stylach

Ostatnio nie mam czasu wolnego prawie wcale. Codziennie siedzę przy maszynie i szyję jak córka jest w przedszkolu. A potem to już czas z dzieckiem spędzam. Wieczorem zwykle nic mi się nie chce
Ale dziś postanowiłam pokazać co nieco z mojego szycia i padło na dekoracyjne poduszki.
Uszyłam ich już całkiem sporo i to w różnych stylach pasujących do wielu wnętrz. Będzie więc dużo zdjęć, a mało pisania.

Na początek poduszki w stylu folk. Bardzo czasochłonne do wykonania. Po zrobieniu dwóch jednego dnia mieniło mi się w oczach od szycia tych aplikacji.





Nie mniej czasochłonne były poduszki patchworkowe. Zwłaszcza ta mniejsza, którą szyło się jakbym puzzle układała bo dopasowanie elementów i zszywanie ich




A na koniec jeszcze poduszki w minimalistycznym stylu czyli czarne i czarno białe. Z naszywanymi motywami czy też z uszytą z poszewki kratką. Z tą kratką to było szycia :) Zaś ta ostatnia ma ten plus że jak by się jej nie postawiło tak motyw wygląda ładnie.








Na dzisiaj wystarczy tego. Mam jeszcze uszytych kilka poduszek typowo dziecięcych ale o nich napiszę Wam następnym razem. Tak w ogóle to teraz najczęściej będę pisać na blogu o szyciu. W końcu to moja największa pasja. Chcę też odejść od zbyt dużego ekshibicjonizmu. Dlatego też sporo postów, które uznałam za zbyt prywatne usunęłam z bloga i więcej takich już to nie będzie.
Skupię się tutaj na moich pasjach, a nie życiu osobistym. To by było na tyle jeśli chodzi o dziś.
Do następnego :)

wtorek, 23 września 2014

Niedziela w Polanicy Zdrój

Weekend spędziliśmy rodzinnie w Kotlinie Kłodzkiej. Niestety tym razem zapewne z racji odmiennego stanu miałam duży problem z aklimatyzacją. Całą sobotę czułam się fatalnie. Wręcz nie mogłam się pozbierać. Dobrze, że miałam rodzinę do opieki nad córką bo nie wiem jak by funkcjonowała mając jeszcze pod opieką 4 latkę. Także sobotę wspominam źle i całą głównie przeleżałam bo nie nadawałam się do niczego. Całe szczęście w niedzielę było już lepiej. A że pogoda wbrew prognozom dopisała toteż wybraliśmy na małą wycieczkę do Polanicy Zdrój.
Poniżej kilka zdjęć z tego uroczego miasteczka. 


To co szczególnie mi się podoba w Polanicy to ciekawa architektura. Niektóre budynki są naprawdę piękne. Dzięki nim miasteczko ma swój niepowtarzalny urok. I po prostu się podoba. 





Zuzia najbardziej była zachwycona tymi jeżdżącymi zwierzątkami. Mimo że pojeździła na trzech różnych to i tak na końcu płakała że na tygrysku nie jechała, I dogódź tu dziecku. 



W centrum deptaka ten pan na akordeonie miło przygrywał. Niestety służby porządkowe się nie postarały bo w centrum gdzie wypoczywa mnóstwo ludzi walało się dużo śmieci. 




W Pysznej Budce serwują bardzo smaczne gofry. A z drugiej strony budki  są pyszne lody. Dla każdego coś miłego. Niestety trzeba swoje odstać w kolejce. 



Mnie szczególnie interesowały stoiska z rękodziełem. Lubię oglądać co też fajnego inni tworzą. 





A na koniec bonus czyli ja na półmetku ciąży. Co tu dużo pisać, rosnę :) 



wtorek, 9 września 2014

Brązowa maxi + pudrowy róż

Zdjęcia zostały wykonane kilka dni temu w 17 tygodniu ciąży. Teraz brzuszek już dobrze widać i nie da się go z niczym innym pomylić :) W te dni wróciło do nas lato. Niestety obawiam się, że tylko na dłuższą chwilę. Mam na sobie rzeczy z mojej zwykłej nieciążowej szafy. 


Spódnicę kupiłam dwa lata temu w F&F i ma ona ten plus że ma dość szeroki pas z rozciągliwej dzianiny więc doskonale nadaje się na spódnicę ciążową. Bluzeczka z esprit jest na tyle długa, że będzie przykrywać brzuszek dość długo. Bynajmniej taką mam nadzieję bo kilka t-shitrów jest już przykrótkich. A żeby mi się rzeczy nie mieszały to te które w ciąży mi się nie przydadzą powędrowały na dno szafy.  Niestety zdjęci były robione w dość mocnym słońcu ale korzystałam z okazji póki mąż miał czas żeby zrobić mi te kilka zdjęć. 







spódnica i torebka F&F, bluzka esprit, buty nn kupione dawno temu w Holandii,
bransoletka DIY


niedziela, 7 września 2014

Jak przerobić zwykłe spodnie na ciążowe.

Jakiś miesiąc temu poczyniłam pierwsze ciążowe zakupy. Nie chciałam kupować nowych spodni więc kupiłam przez internet używane. Niestety nacięłam się na tych zakupach. Pierwsze spodnie to bojówki, które są za duże. Ale to akurat pół biedy bo można je ściągnąć w pasie no i bojówki mogą być luźne. Jednak obie pary jeansów okazały się kiepskie z prostego powodu. Są niewygodne. 
Wzięłam się więc za przeróbki. A swoją drogą ostatnio mam tak mało czasu na blogowanie, że przegapiłam 100 000 odwiedzin. Niesamowicie się cieszę, że tyle Was już tu było. 



Najpierw przerobiłam jedne z kupionych jeansów, które miały niski pas, a w niego była wszyta gruba mało rozciągliwa guma. To naprawdę kiepski pomysł żeby tak szyć spodnie ciążowe. Ja myślałam że to jest dzianina rozciągliwa, a nie gruba guma. Postanowiłam więc wszyć normalny panel ciążowy.


Ta guma jak widzicie jest mało praktyczna. Zdecydowałam się więc ją wyciąć razem z czarną tkaniną. Wcześniej chciałam to wypruć ale tak było przyszyte że ze 3 dni bym to pruła. 


Za każdym razem do uszycia nowego panelu używałam starego t-shirta męża. Tutaj odrysowałam sobie kształt panelu mając na uwadze że przód jest bardziej wycięty.


  Tak wygląda to gdy skończyłam wycinać. Tył jest prosty. A przód po łuku. 


Potem trzeba było szyć brzegi pasa ściegiem zygzak. U góry zaś przeszyć i zrobić tunel na gumkę.
Tu pamiętamy że nie zszywamy tunelu do końca bo gumkę trzeba jakoś do niego wciągnąć.
Potem jeszcze trzeba przypiąć panel szpilkami do wewnątrz jeansu i przyszyć. 


Tak wyglądają spodnie z nowym panelem ciążowym. 


Jak mi wszyła powyższa przeróbka wpadłam na pomysł, że doszyję panel ciążowy do moich zwykłych jeansów. Tu spodnie muszą spełniać dwa warunki. Po pierwsze muszą mieć niski stan, najlepiej biodrówki. A po drugie musicie umieć je wciągnąć na siebie bez odpinania bo jak przyszyje się panel to spodnie się wciąga. 


Tu znowu jest potrzebny jakiś kawałek bawełnianej naciągającej się tkaniny bo panel musi być przecież elastyczny i by dopasowywać się do brzuszka. U mnie znowu stary t-shirt. 


Tak jak to pokazałam z pierwszymi spodniami wycinam sobie panel z tkaniny. W tym przypadku uwzględniłam, że panel u dołu musi być równy z obu stron, a nie wycięty w łuk jak poprzednio.


 Brzegi zszyłam ściegiem zygzak. 


Teraz czas na tunel dla gumki.


Tu zaczyna się najtrudniejsze zadanie. Przypinamy panel szpilkami do wewnątrz jeansów. 


Tak to powinno wyglądać po przypięciu. 
Zaczynamy więc przyszywanie. 
Zadanie jest o tyle trudne, że pas jeansach jest gruby, a przyszywamy do niego kolejną warstwę tkaniny. Przyda się więc mocna maszyna, która pociągnie takie grube 
warstwy materiału. 


Przyszywając panel do gotowych normalnych jeansów trzeba uważać na wszelkie nity, guziki i inne metalowe elementy spodni. Ja w ten sposób złamałam igłę kiedy wbiła się w nit. Potem już bardzo uważałam. 


 I panel mamy gotowy. A zwykłe jeansy stały się ciążowymi. Panel przyszywałam raz ściegiem prostym żeby po ciąży można go było łatwo odpruć i spodnie znowu będą zwykłe. Tym samym sposobem przerobiłam też zwykłe legginsy w ciążowe. Zaś drugie jeansy i legginsy czekają w kolejce na przeróbkę. 



Teraz te spodnie są moją ulubioną częścią garderoby bo są bardzo wygodne. Postanowiłam, że nie będę więcej kupować spodni typowo ciążowych tylko przerobię te które mam, a które nadają się na ciążowe bo spełniają dwa warunki, o których wspominałam wyżej. 
Wybaczcie jedynie jakość zdjęć bo wiele z nich robiłam późno wieczorem i warunki były kiepskie.